Aparat cyfrowy marki Canon model 40D
Powróćmy jednakże do najnowszych elementów pojawiających się w EOS-ie 40D. Wreszcie mamy do czynienia z nowiutkim sensorem. Ma on tutaj rozdzielczość 10,1 Mp. Czy to niemało? Chyba nie, zważywszy, że EOS 400D z relatywną matrycą pojawił się niemal rok temu. Oczekiwaliśmy raczej rozdzielczości na pułapie 12 Mp. Jednak na pocieszenie musimy od razu napomnieć, że w porównaniu z 30D można spodziewać się właściwszego oddania półtonów, a to z tego prostego powodu, że użyto 14-bitowy przetwornik analogowo-cyfrowy (poprzednio było przetwarzanie 12-bitowe). Zaczynając od aparatu 400D Canon zaczął wnosić do swoich aparatów system czyszczenia matrycy. Nie pominęło to oczywiście opisywanego aparatu. Inną nowością, która zbliża 40D do lustrzanek dla nieamatorów, jest powiększenie szczelności korpusu. Tutaj wytrzymałość na warunki atmosferyczne i kurz nie dotyczy tylko lustrzanek linii 1D i 1Ds. Jednakże po odpowiednim zapoznaniu się z elementami zabezpieczającymi zauważamy pewne wątpliwości dotyczące ich efektywności. Trzeba jeszcze wspomnieć o podglądzie na żywo, który pojawił się też w obydwu nowiutkich "jedynkach". W przeciwieństwie do nich w 40D są możliwości stosować autofokusa. To bardzo ważne, gdyż określenie ostrości tylko na podstawie patrzenia na obraz na wyświetlaczu LCD nie wystarczy, nawet pomimo wielokrotnego powiększania dowolnego elementu.
Polecamy również zainteresować się wyjątkowy obiektyw Canon ef 85mm f/1.8 usm
Na kolejnego po EOS-a 30D przyszło nam czekać 1,5 roku. Właściwie wypadałoby zakomunikować, że na najnowszy model czekaliśmy 3 lata - tyle czasu minęło właśnie od premiery EOS-a 20D. Przypomnijmy, że różnice między 20D a 30D były na tyle małe, że ciężko można było rozmawiać o ewidentnie innym aparacie. Właściwie możemy określić wyłącznie 3 cechy istotne dla fotografów: punktowy pomiar światła, powiększony monitor i umieszczenie trybu PictureStyles. Aczkolwiek najbardziej znaczący fragment aparatu - matryca - pozostała niezmieniona. Na pewno zwolennicy systemu EOS poczuli się rozczarowani. Teraz jest dużo lepiej. Możemy bez obaw podkreślić, że 40D wprowadza do oferty firmy unikatową jakość nie wyłącznie z powodu matrycy o wyższej rozdzielczości. Aczkolwiek pojawia się myśl pewien niewesoły fakt. 3 dni po premierze Cena canon 40d odbyła się premiera między innymi Nikona D300. Szczęście zwolenników Canona trwała niedługo - posunięciem technicznym D300 deklasuje 40D. I mimo, że powinniśmy oznajmić, że to model trochę wyższy od EOS-a, to i tak różnica przynajmniej 1 klasy nie najlepiej mówi o możliwości przewidzenia kroków konkurentów.
Posted in Hobby