Poza tym - gitarzyści to wybredny naród
Niestety nie miałem jeszcze nigdy okazji grać na orginalnym stracie podłączonym do orginalnego Twina, choć bardzo bym chciał… Nie mówiąc już o podpinaniu doń szerokopasmowych głośników. Nie wypowiadam się więc w tej kwestii, bo nie wiem. Nie wiem też, jakie głośniki siedzą w tym Twinie… ? Wiem jednak to, że da się uzyskać przyzwoity clean na szerokopasmówkach, co oczywiście wymaga ustalenia odpowiednich charakterystyk we wzmacniaczu. Na pewno dużo łatwiej zrobić dobry clean na “niegitarowych” głośnikach, aniżeli dobry przester. Warto też zaznaczyć, że głośnik głośnikowi nie równy i jeden może grać ostro i nieprzyjemnie, a drugi już całkiem przyzwoicie. Mimo wszystko jestem za stosowaniem gitarowych głośników i do cleanu i do przesteru. Powiem Wam, że czyste brzmienia, jakie da się wykreować na niektórych wzmacniaczach, gitarach i “głośnikach z obciętym pasmem” są dla mnie, jakby to powiedzieć - wystarczające, odpowiednie, idealne. Nie mówię, żeby nie eksperymentować, bo to trzeba robić zawsze i rozwijać swoją wiedzę oraz doświadczenie. Ale w tym przypadku jednak to być może jest ulepszanie koła. Mamy za sobą kilka dekad wzmacniaczy gitarowych. Nie wierzę, że coś takiego mogłoby umknąć konstruktorom na całym świecie. Poza tym - gitarzyści to wybredny naród i podejżewam, że jeśli inne głośniki niż “gitarowe” brzmiałyby lepiej, to owe “gitarowe” głośniki nie miały by szans bytu.
Posted in Muzyka