S, jak salsa
Jest takie słowo na „s”, które oznacza taniec. Czy są jakieś propozycje odpowiedzi? Podpowiedzią niech będzie to, że taniec ten pochodzi z Ameryki Łacińskiej i jest bardzo żywy, skoczny i miło się go tańczy (gdy się umie, rzecz jasna). Drugą podpowiedzią niechaj zostanie podanie drugiej litery tego tańca – a jest nią litera „a”. Natomiast ostatnia podpowiedź brzmi tak: trzecia litera tej nazwy to „l”, więc „sal”. Wszystko już chyba stało się jasne, o jaki taniec chodzi – jest nim salsa Kraków. Tenże właśnie taniec jest bardzo ciekawą sprawą dla każdej pary mającej ochotę na wspólne poruszania się w rytm muzyki po parkiecie. Jednak, aby móc umieć poruszać się właśnie w tenże rytm, pamiętać jeszcze trzeba o tym, że istnieją w tym tańcu pewne, określone, kroki, których trzeba się trzymać. Konieczna więc może się okazać nauka salsy Kraków – tak samo bowiem, jak w innych przypadkach można robić coś, jeśli się tego nie zna, ale dużo lepiej (i, co wyjątkowo ważne, bardziej estetycznie) wygląda to coś, gdy to znamy, lub przynajmniej poznajemy. Ten schemat myślowy przenieść można wprost i bezpośrednio do tematu nauki salsy. Gdy więc zapragniemy kiedyś nauczyć się ruszać do tego rytmu, warto najpierw przejść, chociażby jaką-taką (a więc japońską, mimo tego, że rytm ten pochodzi z zupełnie innej części świata) naukę tańca salsa.
Posted in Rozrywka